Monday, 17 October 2011

Moje metamorfozy - kuchnia

Tak na prawde to ja jeszcze kuchni nie skonczylam tak do konca malowac,  ale musze to odlozyc na pozniejszy termin. Potrzebuje przynajmniej  3 dni wolnego na dokonczenie malowania.Prawdopodobnie dokoncze ja w czasie ferii zimowych...chyba ,ze znowu wysla mnie na jakies szkolenie jak w ubieglym roku :-(((((((
Zanim sie wzielam za metamorfoze kuchni ,wygladala tak jak na ponizej zamieszczonych zdjeciach , ktore pochodza z okresu przeprowadzki :-)) W tle widac rozowa jadalnie,ktora juz pokazywalam jak sie zmienila.
Before

W moim dotychczasowym zyciu mialam rozne kuchnie : niebiesko-biale,brazowo-zolte,biale ,
bezowo-brazowe,bialo-czarne i jakbym tak dluzej poszperala w mojej pamieci to pewnie bym doszukala sie jeszcze kilku. Jednym z moich ulubionych kolorow jest kolor zielony. Swojego czasu w mojej szafie mozna bylo znalezc przewaznie garderobe w tym kolorze :-)))) .... Zielonej kuchni nigdy nie mialam ,wiec teraz przyszedl czas na zielona kuchnie.
A oto nowe oblicze kuchni ,ktora i tak ciagle sie zmienia.Pojawiaja sie i znikaja  rozne obrusy a krzesla ciagle wedruja z jadalni do kuchni i na odwrot.
Nie moge sie zdecydowac,ktore krzesla maja byc w kuchni a ktore w jadalni. Tak na prawde to te jasne krzesla byly w kaplecie do szklanego stolu ale ciagle mi nie wspolgraja z zaslonami.Na pewno kiedys znajde odpowiednie zaslony do jadalni  ,z ktorych bede w pelni zadowolona.




Kuchnie i korytarz pomalowalam na ten sam kolor i jak widac caly czas koncze malowanje jak to sie mowi z doskoku. Mam nadzieje ,ze do Bozego Narodzenia skoncze :-)))










Pozdrawiam i zycze milego wtorku.
                              
                   wiewiorka

2 comments:

Barbara said...

Ula, wpadlam do Ciebie z rewizyta :) Dziekuje Ci za to ze mnie odwiedzilas i mam nadzieje ze nie przestaniesz.... chociazby dlatego ze jestesmy 'sasiadkami' ... obie mamy blizej do siebie niz do PL ( Ty, Canada ? ) :) Bede odwiedzala Twojego bloga stale... podoba mi sie tutaj :) Powiem Ci ze ja rowniez mialam przerozne kuchnie, ale zielonej jeszcze nie. Bardzo mi sie podoba pomysl z tym kolorem, ladnie Ci to wyszlo wszystko. Ten backsplash to z czego jest, czy to jest szklo ?

Pozdrawiam :)

wiewiorka said...

Milo mi ,ze wpadlas do mnie. Ja do Ciebie zagladam ciagle bo tak jak Ty ciagle lubie zmiany w domu i ,zostawilam poprzednio komentarze ale jako anonimowy gosc bo jakas niedouczona jestem i ciagle mam z tym problemy.Ten backsplash to hiszpanskie ceramika z Rona. Mieszkam dopiero od roku w tym domu i jeszcze duzo rzeczy w tej kuchni musze zmienic.
pozdrawiam